piątek, 20 kwietnia 2012

Zdziwienie?

Zdziwienie, to zbyt słabe słowo, które by opisało moją reakcję na to co zobaczyłam w ubiegłym tygodniu! W ramach wiosennych porządków, postanowiłam poukładać w pawlaczu i pozbyć się troche rzeczy, które nie są już używane. Zaglądam do jednego z pudełek, a tam co? Robótki, rozpoczęte - niedokończone! Jak sięgnełam pamięcią, kiedy je zaczełam, to musiałam szybko z drabiny zejść, co by nie spaść! Robótki zaczęte zostały jeszcze przed przeprowadzką do Żagania, czyli 10 lat temu!!!!!! Przeleżały sobie tyle lat w pawlaczu! Szybko skończyłam sprzątać i natychmiast zabrałam się za kończenie robótek.

Jedna robótka to serwetka, wyszywana haftem richelieu. Wymiary: długość 50 cm, szerokość 20 cm.




Druga robótka, to motyw wyszywany haftem krzyżykowym. Wyszyte były kwiaty w wazonie i kawałek tła. Jak dokończyłam robótkę, to postanowiłam uszyć z niej poduszkę. Myśle, ze dobry pomysł.



Od poniedziałku idę na długo wyczekiwany urlop. Będę układac w jeszcze jednym pawlaczu. Ciekawe, co w nim znajdę? 


2 komentarze:

  1. To jest własnie jeden z lepszych sposobów wykorzystania haftu;-0
    Serwetka śliczna

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna serwetka :) pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń