środa, 8 sierpnia 2012

szydełkowa chusta na prezent dla Tereski :-)

Dowiedziałam się, że moja kochana Tereska jedzie do sanatorium. Czym prędzej "uruchomiłam" myślenie i zabrałam się za robienie szydełkowej chusty. Miałam na nią tylko dwa wieczory, ale zdążyłam :-)
Chustę zrobiłam z połączenia włóczki Malwy (1 motek) i włóczki Abuelity - na wykończenie brzegów. Szydełko, które "paliło mi się w rękach" -  nr 4

Chusta jest cieplutka, taka akuratna na sierpniowe wieczory w górach :-)



1 komentarz:

  1. Ależ Tereska jest zachwycona i przeszczęśliwa. A ja razem z nią bardzo pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń