wtorek, 2 kwietnia 2013

Chusta z Angory Granit

Cały trzydniowy weekend przeleżałam chorutka, ale by rączki czymś zająć pomału dziergalam sobie chustę na szydełku. Wyciągnęłam z zapasów włóczkę Angorę Granit Sim. Pierwszy raz z niej robiłam i jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona miękkością tej włóczki, mimo że ma w sobie srebrną metalizowaną nitkę :-) Zużyłam cały jeden motek - 530 metrów, szydełko nr 3.




A sobotę idę na wesele i jak zwykle nie wiem w co się ubrać ;-(

4 komentarze:

  1. Chusta piękna:)a co do sukni...to szydełko w dłoń ...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna :-) Z tą przeplatającą się, błyszczącą nitką...cudo!
    Dużo zdrowia Ci życzę :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń