piątek, 3 maja 2013

jedziemy na Baby.... :-)

Część mojego długiego urlopu spędziłam na ... Babach :-) Tak się nazywa mała wioska, w której mieszka rodzina mojego Męża ;-) Dokładnie to są Baby Górne, bo są też Dolne ;-) Miejscowośc leży między Gostyninem, a Płockiem. Jest bardzo ładna, malownicza i jest tak cudownie CICHO! Wypoczęłam, jak nigdy dotąd. A co najwazniejsze, tam nie ma zasięgu, więc telefon był bezużyteczny :-))))))
A, co najwazniejsze! Nigdy w życiu nie widziałam takiego skupiska ziół wszelakich. Oczywiście nazbierałam,  co mogłam i ile mogłam i przywiozłam do domku :-))))

Pokażę Wam teraz kilka ujęć.

Zapraszam na Baby :-))))


Stary dom dziadków mojego Męża 


                                                            Skrzyp polny :-) mniam mniam....


Idziemy na zioła "do parowej" 



"Łupy" zielarskie :-) 
Skrzyp polny, podbiał, pokrzywa, jasnota biała, tasznik, piołun ..... 


Wioska, w której urodził się mój Teść 


Oczywiście wszystkie psy i koty we wsi są moje :-) 



Żurawie też mieszkają na Babach :-) 



A tutaj jednodniowe małe kotki :-) Ta kotka "mama" jest tak oswojona z gospodarzami, że bez problemu daje swoje kocięta na ręce :-) 



Idę po chleb do "marketu" .... 


Oczywiście robótkowo nie próżnowałam :-) 


Ależ te Baby są fajne! Napewno tam wrócę! 


5 komentarzy:

  1. Rewelacyjna wycieczka :-)
    Jak ja lubię ciszę i spokój... chociaż niestety nie znam się na ziołach :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny wypad i dobrze, że wypoczęłaś:) A do tego jakie zbiory ziołowe!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. niesamowite...znam te strony , bylam i tu i tam tzn.Gostynin i Plock...bardzo dobrze...znam Kowal ,Wloclawek...pozdrawiam cie kujawianko

    OdpowiedzUsuń
  4. Elu, teraz jestem lubuszanką. Mieszkam w Żaganiu, a w Babach mam rodzinę mojego Męża :-) Szczerze mówiąc, dopiero poznałam te strony :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. mimo to pozdrawiam cie, gdzie kolwiek mieszkasz...milo tu zagladac...

    OdpowiedzUsuń