poniedziałek, 10 czerwca 2013

zapraszam na obiad.... :-)

W takim fartuszku aż miło podawać obiad :-) W ogóle miło w kuchni coś robić :-) Fartuszki są dwa, uszyte z bawełnianego płótna, góra gładka z transferem, a dół z paskiem to adamaszek z delikatnymi różami. Są tak delikatne, ze nie potrafiłam im zdjęcia zrobić :-)

Oba fartuszki są zamówieniem dla córek przemiłej Alutki :-)






4 komentarze:

  1. Po prostu doskonałe! Tylko westchnienie pozostaje

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności :-)
    A mnie szkoda byłoby takie cudo ubrudzić...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fartuszki są przepiękne! Prawdziwe dzieła sztuki :-)Od dawna podglądam Twój blog i podziwiam dekupażowe i szydełkowe dzieła. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fartuszki wiszą wraz z serduszkiem i cieszą oko gospodyni domowej:)śliczn(i)e dziękuję

    OdpowiedzUsuń