czwartek, 4 lipca 2013

c.d.n....

Ciąg dalszy bransoletek szydełkowych i pewnie powstaną kolejne. Przechodzę jednak swego rodzaju kryzys, cierpią na tym również moje robótki :-( Nie mam weny do pracy, pomysły się kończą i nie powstają nowe, nic mi się nie chce.
Bransoletki robię troszkę z przymusu, bo zbieram pieniądze na bardzo ważny dla mnie wyjazd, który wypada za dwa tygodnie...

A tutaj nowości:





Pozdrawiam :-)

7 komentarzy:

  1. To życzę Ci, żeby się Twoje plany spełniły.
    Piękne bransoletki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Esterko ja nawet wiem na jaki wyjazd:)))) to ja poproszę ten komplecik 3. z kolczykami...daj mi znać na maila:)))
    Ps.wyłącz proszę w komentarzach weryfikację:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. No jak takie bransoletki bez weny...
    Za dwa tygodnie też wyjeżdżam na wymarzony wyjazd. Życzę rychłego uzbierania pieniędzy

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie ci wychodzą, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bransolety śliczne. Życzę szybkiego uzbierania pieniążków:) Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj bransoletki piękne pozdrawiam i zapraszam.Blog jest jeszcze surowy - ale jak piszę w powitaniu będzie......
    Maria

    OdpowiedzUsuń