wtorek, 20 sierpnia 2013

mięciutkie poduchy w serducha i zachód słońca :-)

Otrzymałam zamówienie przyozdobić siedziska do przyczepy kempingowej. Z 6 metrów granatowego polaru uszyłam cztery duże pokrowce na siedziska zamykane na zamek i cztery mniejsze pokrowce z 4 metrów szarego polaru na oparcia, również zamykane na zamek. Znalazłyśmy z koleżanką polar bardzo dobry gatunkowo i przy okazji niezmiernie mięciuśki :-) Z resztek uszyłam dwie poszewki na jaśki z kontrastowymi serduchami :-) 
Do przyczepy doszyję jeszcze zasłonki na okna, ale o tym innym razem. Muszę wymyślić fajny projekt :-) 
Teraz trzeba tylko zrobić jakieś "kempingparty" :-))) 






Wczoraj w Żaganiu mieliśmy piękny zachód słońca po burzy. Niebo wyglądało jakby się paliło, widok naprawdę zapierał dech w mych niemałych piersiach :-)))) 



9 komentarzy:

  1. Fajne, proste i niepretensjonalne poduchy :)
    A zachód słońca - marzenie. U mnie, niestety, cały dzień wczoraj padało...
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jakie mięciusie poduchy :-) a po deszczu przeważnie wychodzi słonko :-)

      Usuń
  2. Już wiem dlaczego tak zachwycasz się pięknem: Masz duże serducho. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ten zachód słońca niemożliwy:))

    OdpowiedzUsuń
  4. a wcześniej była jeszcze tęcza, ale nie zdążliśmy jej zdjęcia zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. fantastyczny zachod sloneczka...lubie w takie niebo patrzec...*fajnie ujete niebo* .....a podusie sliczne,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :-) również uwielbiam zachody słońca :-) pozdrawiam

      Usuń
  6. Poduchy bardzo ładne, takie niekonwencjonalne, pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń