sobota, 12 października 2013

fartuszek haftowany :-)

Najpierw była zasłonka. Taka stara, kupiona za złotówkę na wystawce :-) Bardzo spodobał mi się haft na tej zasłonce, jest ładny krzyżykowy :-) Pomyślałam sobie, że ładny fartuszek z tego będzie i uszyłam :-) 






Fartuszek powędruje do mojej kochanej Lilii :-)))) 

14 komentarzy:

  1. Śliczny fartuszek...tak domowo mi się kojarzy i z mamą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, pamiętam moją babcię jak nosiła takie fartuszki i miała pełno wyszytych makatek w kuchni :-) pozdrawiam

      Usuń
  2. o jaki piekny pomysl...sliczny fartuszek...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. I znów mnie zadziwiasz fartuszek haftowany piękny
    a i wszystkiego naj ,naj z okazji rocznicy Wam życzę Esterko
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Sielski, śliczny fartuszek. Ależ Ty twórcza osoba jesteś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za duża wyobraźnia, nie ogarniam jej :-) a jak już coś wymyślę, to muszę szybciutko robić, bo ręce mnie swędzą :-))))

      Usuń
  5. Śliczniutki! Zgrabny . . . super fason ;) Nawet w kuchni można wyglądać ponętnie:) Pozdrawiam Esterko i dziękuję za odwiedziny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również pozdrawiam i dziękuję, ze do mnie zaglądasz :-)

      Usuń
  6. Masz talent. Nie tylko do szycia, ale też do wynajdywania takich perełek za złotówkę :)
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi hi, uwielbiam buszowanie na takich wystawkach. Trzeba się nieraz nakopać, ale warto dla takich haftowanych perełek :-) pozdrawiam

      Usuń
  7. świetny fartuszek i świetny pomysł na wykorzystanie czegoś, co mamy w szufladach:))

    OdpowiedzUsuń