poniedziałek, 16 czerwca 2014

retro lampa transferowa :-)

Koleżanka poprosiła mnie o odnowienie lampy. Zgodziłam się, czemu nie :-) Nawet przez myśl mi nie przeszło, jak się przy niej namęczę! Lampa jest na metalowym stelażu, na niego nałożony był karton otulony grubą krepowaną bibułą.... Jak zdarłam tą bibułę moim oczom ujawnił się krzywy, okrutnie brzydki karton! Wymyśliłam sobie, że uszyję mu "ubranko" z czterech prostokątów, na które nałożyłam transfer i naszyłam bawełnianą koronkę. Za żadne skarby nie mogłam tej krzywizny ujarzmić! To za wąsko, z drugiej strony za szeroko! Do pomocy ruszył mój Mąż, wszystkiemu przyglądał się przerażony kot! W końcu po dwóch godzinach udało nam się jakoś ukończyć odnowę lampy :-) Teraz wygląda tak: 







4 komentarze: