niedziela, 10 sierpnia 2014

letnie, chłodne sukienki...

Koleżanka z pracy zamówiła jeszcze dwie sukienki letnie, jedzie na wakacje, więc są akuratne na upalne dni :-) Uszyłam je z lekkiej, cieniutkiej żorżety z wiskozą. Materiały są "chłodne", a zarazem przewiewne i lekkie :-) Sukienki są bez rękawów, dekolt i pachy wykończone są atłasową lamówką.






4 komentarze:

  1. Cudne!A ta w groszki marzenie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne obie :) Lamówka to bardzo dobry pomysł na wykończenie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe sukienki. Szczególnie ta druga... cudowna!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Że też w moim Qrniku taki bardak...a ty przyjeżdżasz tylko na 2 dni-bo bym cie zagoniła do szycia mi sukienki:)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń