poniedziałek, 9 lutego 2015

ponczo z wełny parzonej i czarny golf

Już jakiś czas temu kupiłam kawałek wełny parzonej. Musiała odczekać swoje i dopiero w ubiegłym tygodniu trafiła pod maszyny :-) Potrzebowałam uszyć sobie coś uniwersalnego - do spódnicy i do spodni. Padło na jak zawsze niezawodne ponczo.  Proste, a przy tym eleganckie i wygodne. Wełna parzona, ku mojemu zaskoczeniu, układa się bardzo dobrze, a przy tym jest dość ciepła. Ponczo skroiłam "ze skosa" i ma tylko dwa szwy na ramionach. Dekolt w łódeczkę. Długość 70 cm. 
Pod ponczo, tak na szybko, uszyłam prosty czarny golfik :-) 







2 komentarze:

  1. Będziesz ślicznie w tym wyglądać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo, polubiłam je od pierwszego "założenia" :-) buziaki

      Usuń