piątek, 20 marca 2015

na galowo, po uczniowsku...

Jak byłam mała i miałam iść do pierwszej klasy, na pierwszy apel Mama ubrała mnie oczywiście na galowo. Spytałam się wtedy, czy to jest strój uczniowski :-) Wtedy taki strój miał kolory granatowo białe i jak się okazało, na drugi dzień do szkoły również poszłam w te kolory ubrana, tylko że w wersji fartuszkowej :-) Długo nie lubiłam takiego zestawienia kolorów, ale potrzebowałam uszyć sobie coś klasycznego na niedzielę, więc sięgnęłam po czarny materiał Merino i satynę w kolorze ekri. Skorzystałam z wykroju Burdy 1/2015 model 128, który nieco zmodyfikowałam. Przede wszystkim dopasowałam bluzkę w talii, robiąc małe szczypanki i ozdabiając je małymi kokardkami. Dół i mankiety rękawów również wykończone są satyną. Dekolt natomiast wykończyłam lamówką. Z tyłu wszyty jest zamek kryty.
Jak uszytą bluzkę zobaczyła moja koleżanka, spytała się: "a co tak na galowo"? :-)





Jak będę miała zdjęcia "na ludziu", czyli na mnie, to zamieszczę je tutaj:-) 

4 komentarze:

  1. Będziesz wyglądać bardzo odświętnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli tak jak powinno być :-) buziaki Edi

    OdpowiedzUsuń
  3. super look :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała bluzka :-) Piękna - bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń