czwartek, 3 grudnia 2015

stół marynarski

Po ostatnim malutkim taborecie, teraz przyszła kolej na większe gabaryty. Do odnowienia mam kredens, szafkę, biurko i stół. Jako pierwszy w kolejce ustawił się stół, kuchenny, niewielki. Ale spodobał mi się, bo ma szufladę. Jest dość stary i przeszedł w życiu już kilka malowań. Szlifując go można było dostrzec kolory i jakość stosowanych farb przez dekady XX wieku :-) Moja szlifierka ledwo dała sobie z nimi radę. Po oszlifowaniu moim oczom ukazały się piękne drewniane nogi, ładna szuflada i blat wymagający niezłej renowacji. Blat miał dużo wgięć, więc użyłam do ich zamaskowania drewnianej szpachli. Kilka razy ją nakładałam i szlifowałam, aby w miarę blat był równiutki. I teraz najważniejsze - otrzymałam polecenie, aby wszystkie te mebelki były w stylu marynarskim. Widząc w wyobraźni klasyczny styl marynarki, czyli kolory czerwone, niebieskie i białe, pomyślałam, że w całym pomieszczeniu bedzie tych kolorów za dużo. Postanowiłam więc zrobić wszystkie meble w kolorach czarno białych, natomiast dodatki - kubeczki, ściereczki, itp. - będą w kolorach czerwonych i niebieskich. Wszystko po to, aby zachować harmonię, bo pomieszczenie jest wąskie i długie. Tak więc stół otrzymał czarne nogi i szufladę, reszta jest biała. Na środku stołu namalowałam kotwicę, a szuflada, zamiast klasycznej rączki, ma zamocowaną linę ;-) Dodatkiem do stołu są czarne podkładki korkowe. 













4 komentarze: