piątek, 10 czerwca 2016

odnowiony Singer z 1925 roku

Miałam przyjemność odnowić starą, zabytkową maszynę Singer z 1925 roku. Dość delikatnie się z nią obchodziłam, bo drewno nie było w dobrym stanie. W kilku miejscach musiałam nadbudować zniszczone fragmenty. Szlifowanie również było wyzwaniem, często ze starym lakierem schodziła powłoka drewna, którą również musiałam uzupełniać. Ale mimo wszystko pracę uważam za udaną. Z mahoniowego koloru zmieniła się w kremową z czekoladowymi przecierkami postarzającymi. Żeliwo również dostało nowe życie, zeszlifowałam starą farbę i pomalowałam na nowo. Sama maszyna też pozbyła się starego brudu i teraz oddycha świeżością :-) 

Najpierw porównanie "stare - nowe"






A tutaj nowe życie maszyny :








3 komentarze: